• Blog Tandemowe Trip Love


Jak przebiegają przygotowania do zimowej wyprawy?

- Tandemowe Trip Love


 Jak przebiegają przygotowania do zimowej wyprawy? Które elementy są dla nas najtrudniejsze, w czym potrzebujemy Waszej pomocy, a co możemy Wam podpowiedzieć i doradzić opierając się na naszym dotychczasowym doświadczeniu…

Najważniejsze informacje znajdziecie właśnie tutaj.

  • Blog
  • Pełni sił i nadziei ruszyliśmy z Warszawy! :)

Pełni sił i nadziei ruszyliśmy z Warszawy! :)

Po kilkunastu dniach bycia w Warszawie, działania z modyfikacją sprzętu, naprawą roweru i doskonaleniu naszej przyczepki przyszło nam ruszyć ponownie! :)

- Tandemowe Trip Love

Na szczęście wyruszaliśmy z jej północno-wschodniej części, dlatego zdecydowanie łatwiej i bezpieczniej nam było opuścić stolicę. Nie wyobrażamy sobie wyjazdu ze śródmieścia, chyba tylko o 2 w nocy (co w cale nie jest bezpieczne), puki nie ma ruchu na drodze albo samochodem ze sprzętem na pace.

Żeby było tak jak za pierwszym razem – pierwszy dzień i pogorszenie pogody, ale nie szkodzi. Trudne było błąkanie się po uliczkach wyjazdowych, ale później trafiliśmy już na pas przy S8 i poszło gładko. Czasem jedynie nagle droga się nagle gubiła i kończyła, ale nie może być przecież za nudno ;)

Nowe patenty, nowa przyczepka i sakwy uszyte specjalnie dla niej (Dziękujemy Zbyszkowi z Night Fox, który miał przed sobą nie lada wyzwanie) sprawdziły się rewelacyjnie!

Przyczepka jest delikatnie skrócone, misa spłycona i stelaż odchudzony! Zyskaliśmy jakieś 10 kg!!! To jest bardzo dużo! Dzięki temu nasz zapas jedzenia na 3 tygodnie (30 kg) nie dobił nas aż tak mocno. Ponadto z uwagi na zmianę wymiarów przyczepki, zmieniliśmy też i plandekę. W tym celu udaliśmy się ostatecznie do profesjonalnej firmy Plandeki.pl, która zrobiła ją rewelacyjnie! Jest tak solidna i mocna, że jesteśmy pod dużym wrażaniem. Podołali wszystkim naszym dziwacznym prośbom i pomysłom, dzięki czemu sądzimy będzie niezawodna.

Dzięki wprowadzonym modyfikacjom, zyskaliśmy bardzo dużo na funkcjonalności. Wcześniej cały nasz sprzęt i prowiant znajdował się w sakwach i dwóch worach, które wrzucone były na początku do środka przyczepki, a potem zaczęliśmy je zawieszać na ramie przyczepki, co nie koniecznie było dobrym rozwiązaniem.

TERAZ: Ubrania, sprzęt turystyczny znajduje się w sakwach na rowerze, a całe nasze jedzenie (30 kg!), namiot, statyw, termosy, woda i drobnostki są w specjalnie szytych sakwach przyczepkowych. Łatwość w wyjmowaniu wszystkiego, każda rzecz pod ręką, a co najlepsze – nie musimy zdejmować całości z przyczepki, gdy biwakujemy lub mamy nocleg w domu. Wyjmujemy to co potrzebne, a tylko sakwy z roweru zabieramy. Zrobiliśmy podwieszaną kieszeń w suficie przyczepki – ale musimy ją delikatnie zmodyfikować, aby łatwiej było z niej korzystać, ponadto w ścianach bocznych są kieszenie, które idealnie mieszczą karimaty, bivi bagi i peleryny przeciwdeszczowe, które zawsze muszą być pod ręką. Puchy jadą na dachu przyczepki. Miał być tam wykonany na całą szerokość wór zawijany (jak sakwy, czy inne wory np. firmy Crosso, jak te:), ale nie zdążyliśmy wykonać tej usługi przed świętami w firmie, potem już było zamknięte i ruszyliśmy w trasę. Za to wykorzystaliśmy siatkę z gum, która przytrzymuje nam wór 80 L firmy Crosso. Idealnie się patent sprawdza, jedynie mamy taką odstającą rakietę na dachu ;) Pewnie będziemy jeszcze to zmieniać, modyfikować i przerabiać, ale patent nam się podoba :) Każdego dnia coś modyfikujemy, wymyślamy lepsze rozwiązania, uczymy się, spotykamy się z wyzwaniami, rozwijamy się. I to jest to, czego pragnęliśmy od tej wyprawy, codziennej nauki i nie kończącego się rozwoju.

Po drodze mocno zwracaliśmy uwagę na to, jak porusza się rower, pod koniec pierwszego dnia jazdy musieliśmy dokręcać szprychy, które były poluzowane. Bardzo mocno zwracamy uwagę teraz na każdy element naszego roweru, aby zadbać o jego sprawność. Przed nami Północ i wielkie śniegi, a pojazd musi być gotowy do pokonywania ich! :)

Nasze mięśnie musiały ponownie przyzwyczaić się do jazdy, tyłki do siodełek, a Kadlook do przyczepki, która jest inna niż wcześniej. Dobrze się jedzie, wręcz pędzimy szalenie!


Tandemowe Trip Love Nowa Przyczepka 1
Tandemowe Trip Love Nowa Przyczepka 2
Tandemowe Trip Love Nowa Przyczepka 4
Tandemowe Trip Love Nowa Przyczepka 3
 

comments

PROSTO Z NASZEGO BLOGA

Tandemowe Trip Love

Etat u Mikołaja!

 Gdyby nie wyprawa mielibyśmy już etat u Mikołaja. - Tandemowe Trip Love

Więcej...

Tandemowe Trip Love

Z życia ptaków okiem Leśniczego. Czyli jak je upolować aparatem fotograficznym.

Czy jest lepsze źródło wiedzy na temat ptaków niż od leśniczego i pasjonata ornitologii? Piękny...

Więcej...

Tandemowe Trip Love

Podlasie - kraina mrozów i zlodowaciałych jezior!

Jeszcze tak zimno nie było! Przekonaliśmy się również, że nie trzeba jechać do Skandynawii,...

Więcej...